Wiosna i lato w Arktyce
Hornsund (Spitsbergen) - czerwiec-sierpień 2006
Spitsbergen jest niezwykle piękny.
Łączy w sobie urok trzech wielkich żywiołów: gór, morza i lodu.
Otoczenie Hornsundu należy do najbardziej malowniczych.
Zmienia ono swoje oblicze w zależności od pór roku i od pogody.
Stanisław Siedlecki "Dom Pod Biegunem"
Spitsbergen to największa z wysp archipelagu Svalbard. Kraina wiecznej zmarzliny, nocy polarnych, suchego klimatu, niskich temperatur, skalistych wybrzeży i pól lodowcowych. Ostoja niedźwiedzi polarnych, reniferów, pieśców, fok, morsów i kilkudziesięciu gatunków ptaków. "Kraj ostrych gór" - jak nazwał go XVI -wieczny podróżnik i odkrywca Willem Barents.
Całość wyprawy składała się z dwóch etapów. Główna jej część miała miejsce w czerwcu. Uczestniczyło w niej trzech fotografów - Tomek Kasiak, Adam Ławnik i Mateusz Moskalik. Na lipiec i sierpień w Hornsundzie pozostał już tylko Mateusz Moskalik i zajmował się badaniami osadów w fiordzie na przedpolu lodowca Hansa. Badania te były prowadzone w ramach grantu dr Jerzego Giżejewskiego, pracownika Zakładu Badań Polarnych i Morskich IGF PAN. Większość wolnego czasu spędzał jednak ciągle z aparatem w terenie.
Dlaczego właśnie w czerwcu odbyła się główna część wyprawy? Okres w trakcie roztopów i tuż po nich jest czasem najbardziej bujnego rozwoju tundry. W dolinach chodzą renifery z młodymi. W tym czasie zmieniają one szatę z zimowej na letnią oraz odrastają im rogi.
Niedźwiedzie polarne są ospałe od ciepła i najedzone po wiosennych polowaniach na foki. Często można spotkać matki z młodymi przechadzające się po wybrzeżu. W wodzie na krach lodowych spodziewaliśmy się spotkać licznie foki. Mimo dopisujących warunków zarówno pogodowych jak i stanu zalodzenia fiordu w tym sezonie niedopisały zarówno niedźwiedzie polarne jak i ssaki morskie. Przyczyną tego byłą najprawdopodobniej zbyt ciepła wiosna i mała ilość paku lodowego napływająca ze wschodniej części Spitsbergenu. Liski miały już także młode w norach. Ptaki były na swoich miejscach lęgowych troskliwie opiekując się pisklakami. Ten czas pozwolił nam na fotografowanie wszystkich gatunków ptaków kolonijnych (alczyki, nurzyki, nurniki, maskonury, mewy) jak i samotnie wychowujących swoje potomstwo (rybitwy, wydrzyki, gęsi, kaczki, ptaki siewkowe). Nie udało nam się spotkać jedynego całorocznego ptaka w tym rejonie - pardwy.
Uczestnicy etapu fotograficznego wyprawy
Organizacja etapu fotograficznego wyprawy, sponsorzy, patronat
Chcąc aby wyprawy przyrodniczo-fotograficzne w rejony polarne odniosły swój cel, jakim jest ukazanie piękna przyrody Arktyki potrzebny jest udział wielu osób. Tak więc prócz osobiście zaangażowanych fotografów potrzebna jest pomoc z zewnątrz. Taka pomoc to zarówno pomoc merytoryczna, promocja medialna wyprawy jak i pomoc materialna, która ze względu na koszta nie tylko samych wypraw, ale także sprzętu fotograficznego jest wręcz niezbędna w każdej formie. W organizacji tej wyprawy pomagały nam następujące instytucje i firmy:
Główny sponsor
Sponsorzy sprzętowi
Patronat medialny
Patronat
Warto poczytać:
Materiał przygotował: Mateusz Moskalik